Telenowele Forum Index Telenowele
Zapraszamy do rejestracji i pisania postów:)
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   GalleriesGalleries   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
ŻYCZENIE ANIOŁA

 
Post new topic   Reply to topic    Telenowele Forum Index -> Nasze Scenariusze
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Tue 14:04, 22 Dec 2009    Post subject: ŻYCZENIE ANIOŁA

Hej!Jestem lisa i mam swój profil na telenowele.fora.pl oraz zbuntowane.pl
Ta telcia będzie opowiadać o miłości....no na początku przyjaźni rzecz jasna Wink między aniołem, a śmiertelnikiem
Jeszcze nie wiem czy skończy się szczęśliwie,ale gwarantuję Wam,że będzie się działo Very Happy

JUTRO POSTARAM SIĘ TU DODAĆ OBSADĘ I 2 ODCINKI,KTÓRE NA RAZIE SĄ NA INNYCH STRONACH Very Happy


The post has been approved 0 times

Last edited by lisa1 on Thu 1:28, 24 Dec 2009; edited 2 times in total
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Wed 17:32, 23 Dec 2009    Post subject:

JUŻ NIEDŁUGO PROLOG, OBSADA I ROZDZIAŁ Wink

The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Wed 17:56, 23 Dec 2009    Post subject:



ON przystojny
ONA słodka

ON opanowany,spokojny,skryty
ONA roztargniona,uczuciowa,niezdarna

ON ustatkowany prawnik
ONA wiecznie podróżująca między dwoma światami, wciąż nie
mogąc znaleźć tej jednej drogi

ON realista
ONA marzycielka naiwna jak dziecko

ON samotnik z własnego wyboru
ONA poszukująca przyjaciół i przygód

ON ŚMIERTELNIK
ONA ANIOŁ

Gwałtownie oderwana ze swojego świata i przeniesiona do świata,gdzie niestety nie wszystko jest bajką.Nie będzie mogła z niego odejść,dopuki nie odkryje..."czy istnieją jakiejś życzenia,których samemu nie da się spełnić?"A jak tak czy będzie potrafiła spełnić jego życzenie?[hr]






LIRO(Dulce Maria)
Na zdjęciu przedstawiona jest jej ludzka postać. Mimo braku podstawowych umiejętności jakie powinny posiadać anioły, braku znajomości ludzkich zasad i reguł, nie traci pogody ducha. Wszędzie doszukuje się dobra. Czy ta dziecinna naiwność ją zgubi? A może przekona ją do siebie wiele osób..... w tym pewnego przystojnego prawnika? Niestety nie jest lubiana, o czym przekonuje się pierwszego dnia na Ziemi.



CHRISTOPHER UCKERMAN(Christopher Uckerman)
Jest to przystojny, bogaty, wykształcony prawnik mieszkający w olbrzymiej rezydencji. Należy do osób skrytych, nieufnych. Jest realistą, nie ma marzeń, żyje rzeczywistością. Uważa się za szczęśliwego, ale czy aby na pewno? Na Liro początkowo nie zwraca większej uwagi. Traktuje ją jak małą dziewczynkę, młodszą siostrę, której słów nie należy brać zbyt poważnie.


The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Wed 17:59, 23 Dec 2009    Post subject: obsada 2




HIKARI(Anahi Portilla)
Jest jednym z 4 archaniołów. Dane jej było opiekować się wiatrem- jednym z 4 żywiołów. Bardzo przyjaźniła się z Liro i broniła ją, gdy inne anioły wyśmiewały się z jej niezdarności.Niestety pewnego dnia, podczas obrad na Moście Dobra i Zła, zaginęła........


MITGARD(Poncho Herrera)
Poznacie go w dalszych odcinkach:DNa razie podpowiem tylko tyle,że jest jedynym synem Lucyfera, władcy piekła i wszelakiego zła.


NEGRAL
Przeciętny diabeł niewyróżniający się niczym specjalnym. Za nieposłuszeństwo został skazany na paru letni pobyt na Ziemi.Znęcając się na Liro, urozmaica sobie czas, w tym nudnym, ludzkim świecie.


The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Wed 18:01, 23 Dec 2009    Post subject: rozdział 1 i 2



-Przestań,proszę!-krzyczała coraz bardziej skulając się w kłębek.Już z trudem powstrzymywała łzy,które teraz roniła na asfaltowe podłoże
-Oj przestań!Przecież dobrze wiesz,żę nikt cię nie usłyszy!Zostałaś sama!!! Dotarło to w końcu do twojej pustej łepetyny?-śmiał się dalej nie zważając na coraz głośniejsze szlochanie dziewczyny.Jednak po dłuższym czasie i to mu się znudziło.W pewnej chwili chwycił ją za podbródek zmuszając ją przy tym do spojrzenia mu w oczy.
-Dalej nie mogę uwierzyć-zaczął szeptać jej do ucha-jakim cudem Bóg posłał na Ziemię akurat ciebię.Wiesz co myślę?-zapytał po dłuższej chwili
-Nie obchodzi mnie to!-wysyczała przez zęby.On jednak nie przejął się jej tonem i kontynuował dalej-Myślę słodziutka,że ten wasz Bóg nieźle zdziadział,żeby taką niedorajdę tu przysyłać!-śmiał się jej prosto w twarz nie dostrzegając,że ta próbuje się podnieść na swoich rozdygotanych ramionach.-A wiesz co ja myślę?-zapytała po chwili drżącym jeszcze od łez głosem
-Liro,Liro,Liro...ty nie myślisz-znowu wybuchł śmiechem podziwiając swoje wspaniałe poczucie chumoru
-Masz rację-odpowiedziała po chwili-ja to wiem-tu próbowała zebrać swoje siły-Że dla niego jesteś nic nie znaczącym zerem!!!-wykrzyczała nie zwarzając na późniejsze konsekwencje.Nagle poczuła znów ten przeraźliwy ciężar przybijający ją do zimnego asfaltu.Trzask był ostatnią rzeczą,którą usłyszała,potem to już tylko ciemność.
Ostatnimi siłami zdołała spojrzeć w niebo i wysapać-przepraszam was...



Leżałaby tak dalej gdyby nie uporczywe odgłosy rozchodzące się w jej głowie. Wkrótce nabrały one wyrazu i kształtu:
-Liro Liro!- słyszała jak ktoś ją woła. Mimo to nie potrafiła i nie chciała odpowiedzieć. Bała się, że to kolejny podstęp Negrala, który tylko czeka, by odzyskała przytomność. Co jest zabawnego w dręczeniu nieprzytomnego?
-Liro Liro!- wołania nie dawały jej spokoju ciągle o sobie przypominając. W końcu postanowiła odpowiedzieć wiedząc, że bardzo ryzykuje.
-Kim jesteś?- wyszeptała próbując otworzyć oczy
-Nie, nie rób tego!- przewidziała jej zamiary zakrywając jej oczy dłonią. Liro znała tą dłoń:
- Hikari ….to ty….- zapytała z nutką niepewności w głosie
- Tak, to ja-odpowiedziała po chwili gładząc jej włosy
-Czemu nie mogę cię zobaczyć –w jej głosie można było wyczuć drobną pretensje, która była charakterystyczna dla młodych aniołów
- To sen, tylko twój sen. Muszę z tobą poważnie porozmawiać, a jak się obudzisz to zniknę. Od tej rozmowy może wiele zależeć.
- Ale o czym?
- Po pierwsze, muszę się dowiedzieć, ile ty wiesz…
-Pytaj o co chcesz, przed tobą nie mam nic do ukrycia
-Naprawdę tak uważasz? –zapytała nie dowierzając w jej słowa
-Ależ oczywiście komuż z wyjątkiem Boga nie ufać bardziej jak archaniołowi?
-Liro-usłyszała jej smutne westchnięcie- Osoby, którym ufasz nie powinna określać ranga, a serce, ale cieszę się, że mam w tobie jeszcze przyjaciółkę
-Jak to jeszcze?!
-Liro-usłyszała jak się jej łamie głos- Kto ci to zrobił!? – przez chwilę odwlekała z odpowiedzią. Wstydziła się powiedzieć archaniołowi, że pokonał ją podrzędny diabeł. –Negral – odpowiedziała po chwili wybuchając płaczem.
-Ciii ciiiii – uspakajała ją głaszcząc jej bujne czerwone włosy- Nie jest tak źle, złamany nos, rozbita warga, złamane żebro… anioły bywały w gorszych sytuacjach, wyliżesz się.
-Nie o to chodzi-argumenty archanioła zamiast ją pocieszyć, doprowadzały ją do jeszcze większych łez
-W takim razie o co?- zapytała nie ukrywając zdziwienia
-Ch… Chodzi …..o to, że jestem aniołem pańskim czyli posłańcem Boga, a pokonał mnie…..
-Spokojnie, spokojnie
-Podrzędny diabeł, NEGRAL! Jestem nieudacznikiem! Jak ja mam pomóc temu światu, skoro pierwsze diabły doprowadzają mnie niemalże do śmierci!
-Liro-tu głos archanioła nieco spoważniał-poco cie wysłano na ziemię?
-No właśnie nie wiem! Poco wysyłać taką fajtłapę, jak ja!?
-Liro!- zniecierpliwił się archanioł –Jaka jest twoja misja?
-Ale ja…
-Ufasz mi?
-Tak, ale ja sama nie wiem. Mam ją poznać dopiero tutaj.
-Dlaczego tu? Czy to nie jest zbyt… ryzykowne? Co by było gdyby jakiś diabeł podsłuchał?
- Bogu zależało na utrzymaniu tajemnicy przed wszystkimi aniołami. To sprawa najwyższej wagi.
-Ukrywa to przed aniołami???-nie mogła w to uwierzyć
-Tak, a tobie o tym nie powiedział???-teraz ona nie mogła się nadziwić
-Nie-odpowiedziała po dłuższej chwili
-Przecież on nigdy nie ukrywał nic przed archaniołami, ufał im!
-Pamiętasz co mówiłam o zaufaniu?
-Tak, ale czy ty…. Zostałaś wygnana!- otworzyła szeroko oczy nie mogąc się nadziwić. W tej chwili Hikari rozpłynęła się w powietrzu zostawiając Liro bez słowa wytłumaczenia
……………………………………………………………
-I jak? -z ciemności można było usłyszeć męski głos
-Nic… -odpowiedział mu kobiecy. Już po chwili można było usłyszeć kroki zbliżających się do siebie osób
-Nic nie wie…. -nie dokończył ponieważ przerwał mu gorący pocałunek ukochanej ,a już po chwili poczuł jej zwinne palce grzebiące mu przy rozporku.
………………………………………………………..


The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Wed 20:50, 23 Dec 2009    Post subject: Obsada cz.3

Teraz dodam 3 część obsady, by Was bardziej zaciekawić Very Happy
Odcinka, a nawet 2 możecie spodziewać się w tym tygodniu Smile




PRISCILLA DORLAC
Chodziła kiedyś do liceum razem z Christopherem.Byli nawet parą, ale z niewiadomych powodów wyjechała bez słowa wyjaśnienia za granice i słuch po niej przepadł. Do Meksyku wraca dopiero po paru latach nieobecności, planuje odnaleźć swojego ukochanego.....


The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Thu 0:29, 24 Dec 2009    Post subject: Odcinek 3

ODCINEK Z DEDYKACJĄ DLA Dulce_913, ZE zbuntowane.pl
Drodzy panie i panowie
Czytelnicy i czytelniczki
Zainteresowani i nie Very Happy
Oto 3 odcinek!
Zapraszam do komentowania i miłej lektury Smile
__________________________________________________________


Szła przez rozległy park co chwila potykając się o swoją silnie zranioną nogę.Mimo bólu, który toważyszył jej za każdym nowo postawionym krokiem, z jej twarzy nie znikał ciepły uśmiech, którym witała każdego nowo napotkanego przechodnia i mimo ich uwag, na temat jej stanu. Uwagi typu "biedactwo,pewnie ją chłopak lub ojciec tak skatował! Jak tak można? Przecież to taka delikatna istotka!" albo "pijana czy co? Mamy środek jesieni, a ta w zwiewnej, białej kiecce paraduje!", nie robiły na niej najmniejszego wrażenia. Pewnie dlatego, że wogóle nie rozumiała ich treści. Co więcej wogóle nie znała "ludzkiego kodeksu przyzwoitości" lub jakkolwiek można to nazwać. Z tego powodu każdy kto by ją spotkał mógłby śmiało powiedziać, że z księżyca spadła.
Nikt, jednak nie powiedziałby, że jest smutna. Jej ciągły uśmiech na twarzy był jedynym argumentem dla przechodzących staruszek, by nie wzywać policji. Może to nawet dobrze?Przecież mogłoby to jeszcze bardziej namieszać w jej i tak chaotycznym życiu. W rzeczywistości, gzieś tam na dnie swojej świadomości cierpiała i to bardzo. Jednak nie było to przez ból, który co chwila ogarniał jej zmęczone ciało, to było przez zwykłą bezsilność wobec praw rządzących tym światem. Już prawie noc zbliżała się coraz większymi krokami niosąc ze sobą zmęczenie spływające na ludzi, ale także znak pozwolenia wyjścia ze swoich najciemniejszych kryjówek wszystkich mrocznych charakterów. Nie należeli jednak do nich złodzieje ani chuligani, nie w tym przypadku. Tu chodzi o całe rzesze diabłów, szatanów i złych duchów zamieszkujących ten świat. Usiadła na najbliższej ławce, próbując zregenerować już naprawdę niewielkie resztki jej sił. Siedziała tak przez dłuższą chwilę, rozmyślająć nad jej dotychczasowymi poczynaniami na tej planecie. Jak została pobita przez Negrala, kiedy dowiedziała się, że Hikari, którą zawsze uważała za niedościgniony ideał, została wygnana, no i oczywiście o tym jak przeszła pare kilometrów nie wiedząc właściwie jaki to ma sens! Zaraz się ściemni, a ona w dalszym ciągu nie znalazła dla siebie kryjówki. Jeśli wogóle takie miejsce istnieje. Gdyby mogła, broniła by się, ale bądź co bądź, była aniołem i jej przekonania, które wyznawała nie pozwalały jej podnieść ręki na cokolwiek co żyje. Jedyne co teraz mogła teraz zrobić to grzecznie siedzieć i czekać na pewną i świadomą śmierć. Z drugiej strony...wróciłaby do Nieba, swojego ukochanego domu. Jednak nie byłby to taki szczęśliwy powrót. Jej sumienie nigdy nie dałoby jej zapomnieć miny zawiedzionego Boga, który chyba jako jedyny w nią wierzył! Czuła, że nie może go zawieść, ale te przeczucie nie uchroniło jej przed obfitą falą łez, która teraz zalewała dawno niepodlewane, suche podłoże. Płacz działał na nią kojąco, pozwolił jej na chwilę uspokoić swoje chaotyczne myśli i serce, które teraz krwawiło z tęsknoty i strachu przed ponurą rzeczywistością. Jednak każdy płacz musi się kiedyś skończyć. Wtedy odwiedza naszą świadomość poczucie siły, która wypełnia całe nasze serce i pozwala nam na zmierzenie się z problemami i słabościami.Lament czerwonowłosej przerwały przeraźliwe odgłosy dochodzące z wieży zegarowej wybijającej już północ.Przeraźliwe grzmoty trząsły już sędziwymi murami, jeszcze nieprzyzwyczajonymi mimo upływu tylu lat do tego grzmotu, na którego sam dźwięk ptaki sfruwały z dachów, latając w rozsypce po nocnych przestworzach. Był to znak dla dziewczyny, jakby od samego Boga wysłany, że TA chwila nadeszła....
Koniec strachu, niepewnośći, płaczu. Czas spełnić swoją misję, nawet jeśli będzie ją to kosztować jej ziemskim życiem.Przybrała pozycję obronną zaginając z całej siły dłonie w pięści do tego stopnia iż poleciała z nich świeża strużka krwi. Nie przejeło to jednak Dulce, która teraz była pełna odwagi i poświęcenia.
-Jestem gotowa- wyszeptała oczekując zapaśnika, gdy wtem nagle poczuła czyjąś lodowatą dłoń na ramieniu. Nim zdążyła cokolwiek zrobić, z jej malinowych ust wydobył się przeraźliwy krzyk...........


The post has been approved 0 times

Last edited by lisa1 on Thu 0:34, 24 Dec 2009; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Thu 0:45, 24 Dec 2009    Post subject:

Mam takie mądre pytanie do Was.....
CZY KTOŚ TO CZYTA?????????? Sad Sad Sad Crying or Very sad Crying or Very sad

Plosie, skomentujcie Crying or Very sad ,
bo będzie mi smutno Sad


The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Thu 13:08, 24 Dec 2009    Post subject:

Już w następnym rozdzialiku spotka boskiego prawnika:D
Ale szczegółów póki co nie zdradzam:P
A tak wogóle zapomniałam złożyć Wam życzeńRazz
Już to robię:
Ile ozdób na choince, ile kartek leży w skrzynce, ile potraw jest na stole, ile siana masz w stodole, ile spadło w górach śniegu, ile czasu spędzasz w biegu. Tyle w święta miej radości, dobra, ciepła i miłości.


no i oczywiście niezłego sylwka, żeby Wam chata wytrzymałaVery Happy


The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Thu 13:30, 24 Dec 2009    Post subject:



The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Fri 18:35, 25 Dec 2009    Post subject: ROZDZIAŁ 4

Z dawna (czyli od wczoraj:D) oczekiwany rozdział
Z DEDYKACJĄ DLA: jolka_mia ze zbuntowane.pl
poniewarz jako pierwsza skomentowała moje ostatnie wypociny:D


-I co tak krzyczysz?- usłyszała czyjś głos za swoimi plecami. Nie zdąrzyła odpowiedzieć, poniewarz poczuła jak ta lodowata ręka odwraca ją w stronę jej właścicliela.
-To ty- wyszeptała drżącym głosem spuszczając wzrok na ziemię.
-A co? Kogo się nasza laleczka spodziewała? Księcia z bajki?- tu wybuchł donośnym śmiechem powodując tym jeszcze większe drżenie ciała czerwonowłosej. Nie wiadomo czy to było z zimna, bo rzeczywiście już chłodny wiatr dawał o sobie znać, czy też ze strachu z domieszką złości.
-Czego odemnie chcesz?- tu próbowała przybrać zimny i obojętny ton, co niestety wogóle jej nie wyszło. Wciąż dawał o sobie znać strach przepełniający zarówno jej głos jak i oczy. Bała się tego co zaraz się stanie. Tak naprawdę nie chciała poznać jego odpowiedzi, ale ciekawość była silniejsza.
-Hmmmm- zamyślił się nie odrywając ani na chwilę wzroku od anioła. Czuł, że musi zobaczyć jej reakcję na tą odpowiedź.
-Chcę się z tobą zabawić- odpowiedział, a na jego twarz wpełzł złośliwy uśmieszek.
-Nierozumiem- wyszeptała nie odrywając wzroku z czubków swoich palców stóp.Negral westchnął ze zdenerwowania. Nie takiej reakcji się spodziewał! Miał tu nadzieję usłyszeć pare brzydkich słów pod jego adresem, poczuć jej kruche ręce na jego torsie próbujące go bezskutecznie odepchnąć....no i oczywiście pogonić trochę za nią, znająć przy tym wynik tej zabawy, 1:0 rzecz jasna dla niego.
Ach te diabelskie fantazje! W każdej dziedzinie poszukujące czegoś złego i krzywdzącego. Tymczasem spotkał chyba najbardziej nieświadomego anioła! ~I jak tu z taką rozmawiać?-westchnął z politowaniem łapiąc się za głowę.
Miał teraz do wyboru dwa scenariusze na urozmaicenie nudnej nocy:
poznęcać się nad nią, jak ostatnim razem albo nieco uświadomić ją w TYCH sprawach. No niestety nigdy nie był dobry z teorii, zawsze preferował praktykę. No, ale co to jest za zabawa skoro ona nie będzie zdawać sobie sprawy, że to jest złe? Nici z krzywdzenia.....
Kątem oka, Dulce spostrzegła jak jego wyraz twarzy diametralnie się zmienia. Z wielkiego szoku i zdziwienia na.... nie potrafiła tego nazwać. Jeszcze nigdy się na nią tak dziwnie nie patrzył!
-Nie wiesz o co mi chodzi, prawda?- wyszeptał nachylając się nad jej uchem.
-Nie wiem- wymamrotała, ale tak aby ją usłyszał -Ale wiem....-tu chwilę się zatrzymała biorąc głęboki wdech -....że to coś złego- uśmiechnął się słysząc te słowa. Nie obchodziło go to jaką posiada wiedzę na TE tematy, ważne, że wieżyła, że to jest złe.
-Urozmaićmy trochę tę zabawe....no bo wiesz, nudno troche będzie! Zróbmy tak....pobawimy się w kotka i myszkę. Ja będe kotkiem, a ty- spojrzał na nią znaczącym wzrokiem- moją mysią. Ja będe cię gonił, a ty będziesz uciekać. Jeśli cię złapię to wygram. A wiesz co dostaje zwycięzca?-ruszyła w przeczącym geście głowę- zwycięzca dostaje jakąś nagrodę, a w naszym przypadku tą nagrodą.....będziesz TY!
-Nierozumiem- tu już kompletnie się załamała. Najpierw chce ją skrzywdzić, a teraz daje możliwość ucieczki!? I o co chodzi z tą nagrodą? Zatrzyma ją, weźmie do domu, czy jak?
-Nie obchodzi mnie to!!!- wykrzyknął jej prosto do ucha, że aż dziewczyna musiała odskoczyć. -Do cholery! Tu nie ma nic do zrozumienia!!! Jak cię złapię, zrobię ci coś bardzo złego i już nigdy nie będziesz mogła wrócić do tego waszego zadupia, Nieba!- na dźwięk tego zdania poczuła łzy, jedna po drugiej zataczające półokręgi na jej policzkach.
-Rozumiesz? -zapytał już spokojniejszym głosem widząć jej łzy. Czyżby ta istotka obudziła w nim ludzkie uczucia!? Szybko odżucił tę myśl na nowo przybierając swój zimny ton:
-Będziesz teraz przedemną uciekać. Wiem, że i tak wygram, ale i tak dam ci małe fory. Masz jedna godzinę czasu ziemskiego na schowanie się przedemną. Jak upłynie czas zaczynam cię szukać i gonić. Jasne?
-Dobrze- wyszeptała nie wiedząc czy powinna zgadzać się na takie warunki, ale ona nic nie ma do gadania. Kości zostały rzucone.
-Dobrze, START!- Na dźwięk tego słowa dziewczyna zaczęła biec ile miała siły w nogach, nie zważając na to, co ma na drodze. Biegła tak jeszcze przez pare minut.....aż poczuła,że w coś uderzyła, ale to COŚ było bardzo miękkie. Poczuła jak pod wpływem silnego uderzenia jej ciało odchyla się w tył. Już tylko centymetry dzieliłe jej głowę od spotkania z krawężnikiem, gdy wtem, poczuła jak ktoś łapie ją za talie uniemożliwiając upadek. Jedyne co była w stanie zrobić to zatracić się w jego czekoladowych tęczówkach....potem pozostała jej już tylko ciemność...


The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Sat 1:18, 26 Dec 2009    Post subject: ODCINEK 5

Rozdział 5 z dedykacją dla dulce29:D
Mam nadzieję, że się Wam spodoba, bo prawdę mówiąc...nie wyszło mi to tak zupełnie jakbym chciałaSad

-Już czas- wyszeptał, a na jego twarz po raz kolejny wpełzł ten szatański uśmiech. Można byłoby powiedzieć, że to była jedna z jego naprawdę nielicznych cech odróżniających go od innych diabłów. Nie to, że inne nie miały swoich wypracowanych uśmiechów. Jego był szczególny, szczególnie krzywdzący. Poniewarz podkreślał, że on niestety należał do myśliwych lubiących pobawić się z ofiarą przed jej zjedzeniem. Tak samo jest w tym przypadku z Dul. Kim ona właściwie dla niego jest? Aniołem pańskim czyli posłańcem samego Boga, z którym nie można zadzierać? Gdzie tam!
Kolejną jego ofiarą, zdobyczą, jakąś atrakcją na nudną noc.
Niewiele myśląc pobiegł tą samą drogą, którą godzinę temu przebiegała czerwonowłosa. Jeszcze świerzy zapach jej krwi unoszący się w chłodnym wietrze wskazywał mu drogę prosto do celu niczym GPS. Czuł, że będzie to najszybsze polowanie w jego dotychczasowym życiu. Jeszcze chwila, a znajdzie ją gdzieś zapłakaną pod jakimś drzewem albo wręcz nieprzytomną. Bądźmy szczerzy....to cud, że taka poturbowana zdołała się ruszyć się z miejsca, a wręcz pobiec, ale ile mogła tak biec? 5 no góra dziesięć minut! W biegu zaczynał już wymyślać sobie rużne rzeczy, które będzie z nią wyprawiał (my jednak nie zagłębiajmy się w jego fantazje), by wypełnić sobie czas chociaż na całą noc. Trzeba przyznać, że anioły często odwiedzają ziemię, ale nie TAKIE anioły jak ona! Żeby być tak nieuświadomionym w TYCH sprawach? Może tylko udawała? Zresztą nieważne! Zaraz się do niej dorwie i się przekona!
Myśl o cudownej nocy dawała mu siły i motywacji. Nie mogąc się doczekać upojnych chwil skrócił sobie nieco drogę . Skakał z niezwykłym sprytem i zwinnością z dzewa na drzewo. Tak przeszedł pare ładnych kilometrów nie okazując zmęczenia. Już zeskakiwał z drzewa na krawężnik czując coraz silniejszy zapach jej krwi, gdy wtem......jego trop się urwał
-To tutaj- wyszeptał schrypiałym głosem. To rosnące podążanie odebrało mu już prawidłową zdolność mówienia. Czując, że jest już na miejcu, że ona gdzieć tu leży, zaczął nerwowo się rozglądać.Jego wzrok zatrzymał się na wielkim sędziwym dębie, a tak dokładniej na dziewczynie siedzącym pod nim. Niewiele myśląc ruszył w jej stronę. Nie był to jednak bieg, jaki miał w zwyczaju, tylko ciche skradanie się. Chciał przedłużyć ten jej strach,a jenocześnie niepewność wymieszaną z naiwnością, że może Negral jej nie znajdzie.....
ale wróćmy do sytuacji!Skradał się niczym kot pod osłoną nocy wpatrując się w zarys swojej ofiary. Po chwili dostrzegł,że nie jest ona sama! Jest z nią...mężczyzna,mężczyzna! Tego był pewien na 100%
Dostrzegł jak opiera swoją ociężałą głowę na jego silnym ramieniu.Nie! To był już zbyt wielki szok dla Negrala! Ten anioł jest tylko jego i z nikim nie będzie się nim dzielił! Choćby z samym Lucyferem,władcą diabłów i wszelkiego zła!Przeraził się swoich myśli. Czyżby ta namiętność do tej czerwonowłosej niezdary posunełaby go do zadarcia z władcą!? Odrzucił jednak szybko tę myśl skupiając się na teraźniejszości. Po raz kolejny dał upust swojej agresji. Nie zastanawiając się nad konsekwencjami pobiegł w stronę "zakochanych". Już jedynie centymetry dzieliły go od zadania "niewiernej" i jej "kochasiowi" śmiertelnego ciosu, gdy wtem.......


The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
View previous topic :: View next topic  
Author Message
lisa1
Początkujący
Początkujący



Joined: 22 Dec 2009
Posts: 24
Read: 0 topics

Warns: 0/4

Gender: Female

PostPosted: Sun 2:01, 27 Dec 2009    Post subject: Odcinek 6

Po pierwsze bardzo dziękuję za te wszystkie miłe komentarze:D
Wy naprawdę potraficie podnosić na duchu:)
Po drugie zapraszam na rozdział 6Very Happy
Po trzecie z góry przepraszam za błędy, ale word mi się popsuł no i kiszka
pare razy zamiast Liro pisałam Dul, no te przyzwyczajenia:D
Mam nadzieję, że już wszędzie poprawiłam....jak nie napiszcie mi to;)
Odcinek z dedykacją dla DulceMoni, z telenowele.fora.pl


Dziewczyna widząc napastnika ruszającego w jej kierunku instynktownie odskoczyła pare metrów w tył. Myśląc, że to złodziej chwyciła torebkę w celu wyjęcia portfela i komórki. Właśnie walczyła ze złośliwym zamkiem, który jak na złość musiał się zaciąć, akurat w tej chwili! W myślach błagała, by był to jedynie sen, a raczej koszmar, z którego zaraz się obódzi. Nie wiedząc co czynić dalej wyciągnęła w stronę nadbiegającego drżącą ze strachu rękę,na której była bezwładnie zawieszona torebka.
Negrala dzieliły od kobiety zaledwie centymetry, gdy wtem dostrzegł strugę światła padającą z pobliskiej latarni. Można powiedzieć, że dziewczyna miała kolosalne szczęście odskakując akurat w to, oświetlone miejsce. Struga światła oświetlała każdą, nawet najmniejszą rysę jej twarzy.
Jeszcze stał tak przez chwilę wpatrując się w kobiecą postać. Na jego twarzy malowało się tysiące emocji, wśród nich szok, złość, a także i żal, które teraz walczyły o pełną dominację nad umysłem młodego diabła.
Dziewczyna jednak nie dostrzegła tej "walki", dalej kurczowo zaciskając powieki. W dalszym ciągu święcie wierzyła, że zaraz się obudzi.
Diabeł nie zastanawiając się dalej wyciągnął dłoń w kierunku jej wyciągniętej ręki, ale ku jej zdziwieniu.... nie sięgnął po jej torebeczkę, tylko pociągnął ja mocno za ramie, zmuszając do wstania. Nim zdążyła to uczynić, dalej kurczowo zaciskając powieki, poczuła silne uderzenie w twarz. Otworzyła oczy, łapiąc przy tym bolące miejsce. Nie trwało to zbyt długo. Już po chwili na wskutek silnego uderzenia głową o pień mocarnego drzewa, na nowo ukryła swoje zielone oczy pod cienką zasłoną powiek. Jedne było już pewne.... tak szybko tak jak myślała to ich nie otworzy,jeśli wogóle kiedykolwiek.
Już po chwili Negral znalazł się przy niej, lecz ku zaskoczeniu przerażonego mężczyzny, kompletnie zignorował nieprzytomną, mierząc z całej siły pięścią w dzewo.
-I co się tak na mnie gapisz ped..e!- wrzasnął widząc bezsilnego mężczyznę siedzącego w tej chwili jak jakajś trusia. Nie czekając na jego odpowiedź, chwycił bezwładne ciało poturbowanej w jego kierunku, mówiąc przy tym:
-Bierz tą swoją dzidziunie i spierniczaj!- nie czekał długo na jego reakcję. Nim się obejrzał mężczyzna biegł ile miał sił w nogach niosąc przy tym w ramionach swój najcenniejszy skarb, swoją księżniczkę.
Kiedy diabeł upewnił się, że został sam, wrzasnął ile miał sił w piersi:
-I TAK CIĘ ZNAJDĘ, TO TYLKO KWESTIA CZASU!!!!!!!!!!!!!!- jeszcze raz uderzył pięścią w pień zostawiając w nim sporą wnęke. Tym razem na jego twarzy zabrakło jego uśmieszka, a miejce zajęła rozpacz i ból, ale czy to było przez ból spowodowany uderzeniem?
-Puki oboje jesteśmy pod tym samym niebem i podziwiamy te same gwiazdy, znajdę cię, a moim okiem będą księżyc i słońce za dnia. Tutaj nie będziesz nigdy bezpieczna.....- na myśl o tym uśmiechnął się, ocierając z twarzy drobne spływające kropelki cieczy, ale czy to napewno był pot?
Sam Bóg tego nie wie.......


The post has been approved 0 times
Back to top
View user's profile
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Telenowele Forum Index -> Nasze Scenariusze All times are GMT + 1 Hour
Page 1 of 1

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin